FacebookTwitter

Recenzja płyty „Places” w Zwierciadle

By on Sie 27, 2012 | 1 comment

Muzyka kontrastów – klasyczny kwartet smyczkowy w jazzowym repertuarze. Ten nietypowy zespół tworzą mistrzowie swoich instrumentów, znani z licznych wcieleń: Dawid Lubowicz (skrzypce), Mateusz Smoczyński (skrzypce), Michał Zaborski (altówka) i Krzysztof Lenczowski (wiolonczela). Ich studyjny debiut nagraniowy przynosi głównie kompozycje własne, inspirowane i folklorem, i klasyką, składające się na fascynującą, postmodernistyczną fuzję. Jedynym utworem ze światowego kanonu jazzowego jest tutaj “Spain” Chicka Corei, kompozycja, która interpretowana przez “Atomistów” nabiera cech muzyki niemal salonowej i przywodzi na myśl duety Elvisa Costello z The Brodsky Quartet. Kwartet smyczkowy to szeroka skala dźwięków i jeszcze szersza skala możliwości – “Zakopane” jest perłą dynamiki i barwy.

Daniel Wyszogrodzki - Zwierciadło

Emisja koncertu Atom String Quartet w TVP Kultura

By on Sie 15, 2012 | 0 comments

Już 16 sierpnia o godz. 18:35 TVP Kultura wyemituje koncert Atom String Quartet, który odbył się 7 listopada 2010 roku w warszawskim klubie Skwer. Większość kompozycji pochodzi z niedawno wydanej płyty „Places”. Utwory te prezentują indywidualne spojrzenie na muzykę różnych miejsc – znajdziemy tu folklor irlandzki, melodie hiszpańskie oraz motywy z różnych regionów Polski.

Pierwsze nagranie wideo Turtle Island Quartet z najnowszą obsadą

By on Lip 31, 2012 | 0 comments

Pierwsze nagranie wideo Turtle Island Quartet z najnowszą obsadą

Creed – June feat. Atom String Quartet

By on Lip 16, 2012 | 0 comments

Creed – June feat. Atom String Quartet

Relacja z Wiosny Jazzowej w Zakopanem

By on Cze 2, 2012 | 1 comment

Atom String Quartet rozpoczął swój koncert w stylu iście… atomowym. Takiej eksplozji krzyku i owacji, jaką zareagowała sala już po pierwszym utworze (Fugato i Allegrina), chyba nigdy jeszcze nie słyszałem.

Atom String Quartet reprezentował jazz zakopiański w tym sensie, że jednym z członków zespołu jest Dawid Lubowicz, który – podobnie jak jego siostra, wokalistka jazzowa Nika – pochodzi z Zakopanego. Dodajmy, że ich rodzice są także muzykami i cenionymi pedagogami. Podczas koncertu szczególnie wzruszył moment, gdy Dawid dedykował swojemu ojcu – obchodzącemu akurat urodziny – własny utwór Na 7. Także w repertuarze zespołu można było odnaleźć związki z regionem – Zakopane autorstwa Mateusza Smoczyńskiego, muzyka usytuowana gdzieś pomiędzy Szymanowskim, Kilarem, a najczystszą tradycją podhalańską, silnie zadziałała na wyobraźnię; flażolety skrzypiec przywodziły na myśl opadającą mgłę, która stopniowo odsłania tatrzańskie szczyty.

Nika Lubowicz pojawiała się na scenie wielokrotnie, za każdym razem prezentując inne walory swojego głosu; chyba najbardziej podobała mi się jej interpretacja Giant Steps, z kapitalnymi fragmentami zaśpiewanymi scatem. Apogeum koncertu nastąpiło w chwili, gdy do zespołu dołączył gość niespodziewany – Adam Sztaba, prezentując własną, dynamicznie wykonaną kompozycję i wtedy kwartet smyczkowy przeobraził się w kwintet fortepianowy. W finale koncertu doszło do “pojedynku” na smyczki między Dawidem Lubowiczem a Mateuszem Smoczyńskim, który zakończył się… remisem; jednak sama “walka”, jej tempo i “wymiana ciosów” zapierały dech w piersiach.

Kwartet nie od parady ma w nazwie słowo “atom”, które wszystkim bardziej kojarzy się z siłą rażenia niż np. z budową materii. Fantastyczna muzykalność, zgranie i bajeczna technika pozwalały artystom rozpędzać dźwięki do prędkości cząsteczek elementarnych w akceleratorze, a świetne aranże i prawdziwe jazzowe solówki, wywoływały wręcz histeryczne reakcje słuchaczy.

— Bogdan Chmura, Jazz Forum

Recenzja płyty “Places” w czerwcowym Jazz Forum.

By on Maj 31, 2012 | 1 comment

Oto nowa płyta Atom String Quartet. Co ciekawe, nagrana wcześniej, jeszcze przed płytą, która ukazała się rok temu razem z pismem JAZZ FORUM. Porównania? Ta jest chyba jeszcze bardziej starannie nagrana, wypieszczona pod względem brzmieniowym, dokładna w każdym szczególe wykonawczym.

Właściwie pisać o niej można w samych superlatywach, choć należy dodać, że na koncertach Atom sprawia jeszcze większe wrażenie – wtedy można obserwować zaangażowanie muzyków, dialogi jakie ze sobą prowadzą. Rytm i artykulacja, te niuanse, które moim zdaniem decydują o tym, cz jest to jazz, robią na mnie największe wrażenie. Oczywiście popisowe improwizacje także, choć jeszcze bardziej podziwiam logikę i konsekwencję narracji muzycznej. Dzięki temu, że muzycy mają tak dobre klasyczne wykształcenie (a jednocześnie każdy z nich ma już spore doświadczenia jazzowe), wszystko w ich wykonaniu jest klarowne i czyste, są znakomicie zgrani.

Sami piszą dla siebie i potrafią w tym świetnie wykorzystać rozmaite specyficzne efekty możliwe do uzyskania na instrumentach strunowych, takie jak flażolety, granie sul ponticello, pizzicato, uderzanie w struny i jeszcze wiele innych. Faktura ich utworów mieni się barwami – barwami uzyskanymi tylko na czterech “niejazzowych” instrumentach. Proszę przyjrzeć się niuansom – jak ważne mogą być dźwięki grane piano! W jazzie rzadko się taki efekt stosuje. Jakie znaczenie można nadać jednemu, ostatniemu dźwiękowi granemu unisono (utwór Iława). Jakie wielkie wyczulenie na barwę! Znajdujemy takie fragmenty, które pokazane bez kontekstu kojarzyłyby się wyłącznie z muzyką klasyczną (np. chorałowy fragment w środku Irish Pub), ale są też takie, w których  wydaje się, że grają bass i perkusja. Każdy z muzyków jest równie ważny, każdy potrafi wykonać świetną solówkę (nie opisuję ich szczegółowo, choć warto się nad każdą pochylić).

Aby ta recenzja nie wydała się zbyt stronnicza, spróbowałem spojrzeć na te nagrania z punktu widzenia słuchacza amatora i jazzowego purysty. Czego może tu brakować? Chyba tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni – tonu trąbki, saksofonu, fortepianu, perkusji. To jazz tylko na smyczki. No tak, ale to ma być jazz na smyczki! Powyższy zarzut można postawić jeszcze tak – to są transkrypcje jazzu. Ale po pierwsze – to rzeczywiście nie we wszystkich fragmentach jest jazz i jest to zabieg świadomy, po drugie – każdy słuchacz ma własną wizję tego, co jest jazzem, po trzecie – muzyka nie musi być wyłącznie jazzem, by być znakomita.

Atom String Quartet po wygraniu Bielskiej Zadymki Jazzowej nadal zdobywa nagrody. Dostali Fryderyka za debiut fonograficzny, ostatnio na festiwalu Nowa Tradycja przyznano im Złote Gęśle. Prą do przodu jak taran. Należy im się. Atom na prezydenta!

— Ryszard Borowski, Jazz Forum

Gościnny występ Atom String Quartet w programie “Młody Muzyk Roku”

By on Maj 25, 2012 | 0 comments

Gościnny występ Atom String Quartet w programie “Młody Muzyk Roku”

“Złote Gęśle” dla Atom String Quartet

By on Maj 21, 2012 | 0 comments

Atom String Quartet zdobył Nagrodę Specjalną – “Złote Gęśle” na konkursie muzyki folkowej Polskiego Radia Nowa Tradycja.

X