FacebookTwitter

Koncerty Agi Zaryan z Atom String Quartet

By on Paź 31, 2011 | 0 comments

Atom String Quartet weźmie udział w trasie koncertowej Agi Zaryan promującej jej najnowszy album z poezją Czesława Miłosza. Repertuar koncertu to utwory z albumu „A Book of Luminous Things” wydanego przez prestiżową wytwórnę Blue Note Records oraz kompozycje z najnowszej  polskojęzycznej płyty pt. “Księga olśnień”. Kompozycje do wierszy Czesława Miłosza są przepełnione liryzmem oraz zmysłowością, a partie wokalne Agi Zaryan przywodzą na myśl klasyczne wykonania największych diw jazzu. Aga Zaryan   Data Miasto Miejsce Państwo 06/12/2011 Wrocław Etho Jazz Festival Poland Add Dodaj do kalendarza Google Pobierz iCal Godzina: 19:00. Synagoga Pod Białym Bocianem, ul. Włodkowica 7 04/12/2011 Warszawa Filharmonia Narodowa Poland Add Dodaj do kalendarza Google Pobierz iCal Godzina: 19:00. Adres: Jasna 5. 03/12/2011 Białystok Białystok Poland Add Dodaj do kalendarza Google Pobierz...

Atom String Quartet z Januszem Olejniczakiem

By on Sie 25, 2011 | 0 comments

Po koncercie Atom String Quartet z Januszem Olejniczakiem w Łódzkim Klubie Wytwórnia pojawiło się wiele pochlebnych recenzji na kilku portalach internetowych. Muzycy zaprezentowali program z utworami Krzysztofa Komedy w aranżacji Miłosza Wośko oraz członków Atom String Quartet. Anna Lenarcik na portalu www.uwolnijmuzyke.pl pisze: Zaprezentowane zostały utwory Komedy w klasycyzującym ujęciu, choć nie były one przy tym pozbawione jazzowego feelingu. Niektóre opierały się na walkingowym basie, inne zagrane były w rytmie bossanovy, jeszcze inne w formie romantycznej ballady lub walca. Zaskakujące, że to nie fortepian był najbardziej eksponowanym instrumentem podczas koncertu. Rola Olejniczaka sprawadzała się zwykle do wykonywania subtelnego akompaniamentu, na tle którego muzycy Atom String Quartetu mogli wykazać się swoimi umiejętnościami w improwizowanym opracowywaniu linii melodycznych....

Zbigniew Seifert in Memoriam – Berlin

By on Lip 24, 2011 | 0 comments

Festiwal Zbigniew Seifert in Memoriam będzie miał swoją kolejną odsłonę 26 listopada w Berlinie. Mateusz Smoczyński wystąpi razem z najwybitniejszymi jazzmanami, z którymi miał okazję współpracować Zbigniew Seifert. W koncercie wezmą udział: Ack van Rooyen – trąbka, Richie Beirach, Wolfgang Dauner – fortepian, Glen Moore – kontrabas i Janusz Stefanski – perkusja. Więcej informacji na stronie festiwalu Zbigniew Seifert in Memoriam.

Nadzieja Melomanów!

By on Cze 20, 2011 | 0 comments

Atom String Quartet został uhonorowany Jazzwym Oskarem w kategorii Nadzieja Melomanów za rok 2010. Statuetki w innych kategoriach otrzymali również: Janusz Muniak, Aga Zaryan, Leszek Możdżer oraz Paweł Brodowski.

Atom String Quartet

By on Cze 15, 2011 | 0 comments

www.atomstringquartet.com

Jan Smoczyński

By on Cze 15, 2011 | 0 comments

www.jansmoczynski.com

Atom String Quartet na Gali Melomanów

By on Cze 15, 2011 | 0 comments

Atom String Quartet wystąpi 17 czerwca w Łódzkim Teatrze Wielkim na gali „plus Grand Prix Jazz Melomani 2010”. W koncercie wezmą również udział Leszek Możdżer, Motion Trio, Toots Thielemans Quartet, Bill Ramsey oraz David Sanborn Trio featuring Joey DeFrancesco. Bezpośrednia transmisja z gali dostępna będzie na stronach www.jazz.melomani.pl i www.intv.pl. Atom String Quartet ma również szansę na zdobycie Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Nadzieja Roku.

Recenzja płyty Fade In w Jazz Forum

By on Cze 14, 2011 | 0 comments

To, że w Polsce mamy wielu znakomitych skrzypków jazzowych grających na najwyższym, światowym poziomie (a na pewno o niebo lepiej od Reginy Carter), jazzmani wiedzieli od dawna. A teraz mamy prawdziwie jazzowy grający na światowym poziomie kwartet smyczkowy!

Co prawda Amerykanie w tej specjalności byli pierwsi – Turtle Island Quartet powstał w 1985 roku, a jako sławny zespół znany jest od kilkunastu lat. Oni rzeczywiście są znakomici. Od tego czasu zetknąłem się jeszcze z kilkoma, ale moim zdaniem nieudanymi próbami grania jazzu przez najbardziej klasyczny, jaki można sobie wyobrazić skład instrumentalny. Były na przykład nagrania sławnego kwartetu Kronos utworów Billa Evansa, ale nigdy nie wykraczało to poza poprawnie wykonaną jazzującą aranżację.

Żeby kwartet uznać za jazzowy, musi być spełniony jeden warunek: wszyscy muszą umieć improwizować! I nie chodzi mi tylko o wykonanie poszczególnych solówek; te może grać kto chce. Chodzi o sposób grania, feeling, artykulację, rodzaj akompaniamentu, swingowanie we wszystkich nutach, reagowanie na improwizację solisty. To wszystko ma Tourtle Island Quartet, i ma Atom String Quartet! Poza nimi nie znam żadnego takiego zespołu na świecie!

Udowadnia to doskonale płyta, która właśnie się ukazała. Jest nagrana podczas koncertu, więc można nie podejrzewać, że coś w studiu dzięki możliwościom technicznym zostało poprawione. Ale oni tak rzeczywiście grają! Byłem na ich koncertach i słyszałem kilka jeszcze bardziej dzikich i popisowych wykonań. To, czego słuchamy na tej płycie, jest może bardziej spokojne (chyba wiedzieli, że to nagranie), ale też bardzo dokładne.

Wszystko, co znajduje się na tej płycie, wydaje mi się godne pochwały. Oczywiście najważniejsze jest to, o czym powiedziałem już na początku: obecny cały czas, w każdej partii, jazzowy feeling, mnóstwo świetnych technicznie, efektownych improwizacji. Są też oryginalne kompozycje, doskonałe aranżacje pełne zaskakujących efektów brzmieniowych. Znajdujemy tu kompozycje wszystkich członków zespołu, a także trzy standardy bardzo niebanalnie zaaranżowane. Svantetic Komedy to wręcz bardzo poważna, pięknie brzmiąca muzyka trwająca ponad dziesięć minut. Komedowska kołysanka (Sleep Safe and Warm) ma wiele fragmentów spokojnych, ale w środku cała kipi namiętnością!

To, że muzycy mają wyższe muzyczne wykształcenie klasyczne (wszyscy kończyli warszawską uczelnię) słychać, ale nie w klasycznym frazowaniu, a w sposobie wykorzystania instrumentów i znakomitej technice –  proszę na przykład posłuchać dwuminutowego, solowego wstępu Mateusza Smoczyńskiego do Patology. Sporo jest skojarzeń z rozmaitymi stylami jazzu – tak jest np. w First Waltz Dawida Lubowicza, czy w LaTina Krzysztofa Lenczowskiego (dowcipne nawiązanie do rytmów i motywów muzyki latynoskiej).

Doskonale przemyślana jest też koncepcja płyty; dobrze się jej słucha w całości, a to jest trudne do osiągnięcia przy tak jednorodnie brzmiącym zespole. To dzięki temu, że muzycy starają się wzbogacić fakturę i korzystają z całej gamy środków artykulacyjnych. Mamy tu różnego rodzaju stukania, flażolety, tremolanda, efekty grania niezwykłego piano, pizzicato, sposoby wydobycia dźwięku sul tasto i sul ponticello. W kompozycji Michała Zaborskiego Too Late, która brzmi do połowy klasycznie, później, gdy dochodzi improwizacja, zespół zaskakuje niezwykłymi efektami glissanda, a ostatni utwór (też Michała) Fade Out kończy się dziką improwizacją dwojga skrzypiec.

Przy każdym kolejny utworze jestem ciekawy, co oni nowego wymyślą i nigdy nie jestem rozczarowany. To świetna zabawa! Czy możliwe, że takich pomysłów starczy na całe lata? Na razie wygląda, że tak, warto chodzić na ich koncerty, by się o tym przekonać. Mamy wśród jazzmanów kilku wykonawców na najwyższym światowym poziomie i teraz Atom String Quartet także do nich należy!

— Ryszard Borowski, Jazz Forum
Strona 10 z 16« Pierwsza...89101112...Ostatnia »